Mateusz "Tromba" Trąbka utknął w Etiopii w drodze powrotnej z wakacji
Mateusz "Tromba" Trąbka, influencer i zawodnik freak fightów, utknął na lotnisku w Etiopii podczas powrotu z wakacji na Seszelach. Wykupiony przez niego drogi lot z przystankiem zakończył się absurdalnymi problemami logistycznymi i zarzutami o czerpanie zysków z sytuacji wojennej.
Mateusz "Tromba" Trąbka, znany influencer związany z "EKIPĄ" i aktywny zawodnik freak fightów, wpadł w poważne tarapaty logistyczne podczas próby powrotu do Polski z wakacji na Seszelach. W związku z wybuchem wojny w Iranie i zamknięciem przestrzeni powietrznej, Trąbka wraz z dziewczyną musiał wykupić bardzo drogi bilet lotniczy z przystankiem w Etiopii.
Jak relacjonuje, na lotnisku w Addis Abebie grupa Polaków, w której się znajdował, spotkała się z absurdalnymi problemami. "Mieliśmy nie zostać wpuszczeni na pokład, bo linie nie widziały naszej rezerwacji. Później okazało się, że... nasze miejsca zostały po prostu sprzedane komuś innemu" – opisywał Trąbka. Sytuację udało się w końcu rozwiązać, ale podróż była wyczerpująca.
Influencer w swoich mediach społecznościowych skrytykował także działania linii lotniczych, sugerując, że te wykorzystują kryzys do windowania cen. "Zarabiają na wojnie, na tym, że ludzie chcą wrócić do domu" – stwierdził.
Skylint
3 godziny temu
Dzięki za info.