Ian McCall o walce z depresją i nieoczekiwanym wsparciu ze strony Dany White'a
Były zawodnik UFC Ian McCall opowiedział o głębokim kryzysie psychiczno-finansowym, który doprowadził go na skraj samobójstwa. Wspomina też o nieoczekiwanej pomocy ze strony prezesa UFC, Dany White'a.
Były pretendent do pasa UFC w wadze muszej, Ian "Uncle Creepy" McCall, w szczerym wywiadzie dla Daily Mail opisał swój upadek po zakończeniu kariery, który doprowadził go do punktu, w którym z pistoletem przyłożonym do ust rozważał samobójstwo.
McCall, który w latach 2011-2016 walczył w UFC, zmagał się z problemami finansowymi, depresją i poczuciem bycia zapomnianym przez środowisko MMA. Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny, gdy w październiku zeszłego roku planował „zaszachować” prezesa UFC, Danę White'a, na ślubie Chucka Liddella, by wyżebrać pomoc.
Jak się okazało, interwencja White'a była szybsza i bardziej zdecydowana, niż McCall się spodziewał.
„Dana zadzwonił do mnie i powiedział: 'Słuchaj, stary, potrzebujesz pomocy. Wyślę cię na odwyk'” – relacjonuje McCall.Prezes UFC sfinansował mu pobyt w ekskluzywnym ośrodku rehabilitacyjnym, co, zdaniem McCalla, uratowało mu życie.
Obecnie 39-letni McCall jest na drodze do odbudowy. Wspomina też o substancji o nazwie ibogaina, pochodzącej z afrykańskiego krzewu, która, jego zdaniem, pomogła mu radykalnie przerwać cykl depresji i uzależnień. Wierzy, że jej potencjał terapeutyczny mógłby być komercyjnie wykorzystany.
Historia McCalla to kolejny głośny przykład trudności, z jakimi mierzą się zawodnicy po zakończeniu aktywnej kariery w sportach walki.
Hermes miesiąc temu
Dzięki za info.