Hannah Rapp nie żyje. Amerykańska bokserka zginęła potrącona przez samochód
Amerykańska bokserka Hannah Rapp zmarła w wyniku obrażeń odniesionych po potrąceniu przez samochód w Teksasie. 26-latka została uderzona podczas jazdy na rowerze. Kondolencje złożył m.in. Jake Paul.
Świat boksu opłakuje śmierć Hannah Rapp. 26-letnia zawodniczka z USA zginęła tragicznie po tym, jak została potrącona przez samochód na autostradzie w Teksasie. Do wypadku doszło, gdy Rapp jechała na rowerze.
Według lokalnych służb, kierowca pojazdu najpierw minął bokserkę, a następnie gwałtownie zatrzymał się, cofając i uderzając w nią. Rapp z obrażeniami trafiła do szpitala, gdzie później zmarła.
Informację o śmierci zawodniczki potwierdził jej klub oraz organizacja USA Boxing. W sieci pojawiły się liczne kondolencje od znanych postaci ze świata sportów walki. Jake Paul napisał na Twitterze: „Spoczywaj w pokoju, Hannah Rapp. Straszna tragedia. Moje myśli są z jej rodziną i bliskimi”.
Hannah Rapp była uznawana za obiecującą pięściarkę w kategorii lekkiej, stoczyła kilka zawodowych walk. Jej śmierć wstrząsnęła środowiskiem boksu amatorskiego i zawodowego w Stanach Zjednoczonych.
Policja prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Na razie nie postawiono nikomu zarzutów.
Skylint
20 godzin temu
Dzięki za info.