Bo Nickal twierdzi, że nadal „zmasakruje” Colby'ego Covingtona mimo jego wielkiego zwycięstwa nad Armanem Tsarukyanem
Bo Nickal skomentował powrót Colby'ego Covingtona do wrestlingu, twierdząc, że bez względu na jego sukcesy na macie, nadal by go pokonał w walce MMA. Covington wygrał niedawno prestiżowy turniej zapaśniczy, ale Nickal pozostaje nieugięty.
Bo Nickal w ostrych słowach odniósł się do powrotu Colby'ego Covingtona do wrestlingu. Były pretendent do pasa UFC w wadze półśredniej zdecydował się zawiesić karierę w MMA, by skupić się na swoich korzeniach zapaśniczych. Covington w weekend triumfował w turnieju Real American Freestyle, pozostając niepokonany na macie.
Nickal, mistrz NCAA w zapasach i obecnie zawodnik UFC, skomentował te doniesienia w mediach społecznościowych: „Nadal bym go zmasakrował”. Wypowiedź ta wywołała falę dyskusji wśród fanów, zwłaszcza że Covington w przeszłości również chwalił się swoimi umiejętnościami grapplingowymi.
Covington w swoim ostatnim pojedynku w UFC przegrał z Joaquinem Buckleyem, po czym ogłosił przerwę w MMA. Jego powrót do wrestlingu jest postrzegany jako próba odbudowania formy przed ewentualnym powrotem do klatki.
Nickal, który ma na koncie imponujące zwycięstwa w oktagonie, nie wyklucza, że w przyszłości dojdzie do ich konfrontacji. Na razie jednak obaj zawodnicy skupiają się na własnych ścieżkach – Covington na wrestlingu, a Nickal na wspinaniu się w rankingach UFC.
Kiro 15 godzin temu
Dzięki za info.