Conor McGregor poznał brutalną diagnozę. Długa przerwa Irlandczyka po UFC 329
Powrót Conora McGregora do oktagonu zakończył się fatalną kontuzją kolana. U Irlandczyka zdiagnozowano uszkodzenie więzadła ACL oraz łąkotki, co wyklucza go ze sportu na wiele miesięcy.
Powrót Conora McGregora do klatki UFC po wieloletniej przerwie okazał się bolesny nie tylko ze względu na wynik sportowy. Po porażce z Maxem Hollowayem na gali UFC 329, „The Notorious” przeszedł szczegółowe badania, które potwierdziły najgorszy scenariusz dotyczący stanu jego zdrowia.
Lekarze zdiagnozowali u byłego podwójnego mistrza:
- uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego (ACL),
- uszkodzenie łąkotki.
Tego typu urazy są jednymi z najpoważniejszych w sportach walki i zazwyczaj wymagają operacji oraz długotrwałej rehabilitacji. Przerwa od startów może potrwać od dziewięciu do nawet dwunastu miesięcy. Dla 36-letniego Irlandczyka, który w ostatnich latach walczył sporadycznie, jest to potężny cios w kontekście dalszej kariery zawodowej.
„To dla mnie trudny moment, ale kontuzje są częścią tej gry. Wrócę silniejszy” – miał przekazać zawodnik za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.
Przypomnijmy, że walka z Hollowayem była wyczekiwanym powrotem McGregora po blisko pięciu latach nieobecności. Kontuzja, której nabawił się już na początku starcia, uniemożliwiła mu skuteczną rywalizację i teraz stawia pod znakiem zapytania jego przyszłość w największej organizacji MMA na świecie.
Kiro 6 godzin temu
Dzięki za info.