Tyson Fury nokautuje Mariusza Wacha w Tajlandii. Droga do walki z Joshuą otwarta
Tyson Fury odniósł zwycięstwo przed czasem nad Mariuszem Wachem podczas gali w Pattayi. Brytyjczyk zastopował Polaka w siódmej rundzie, robiąc kolejny krok w stronę starcia z Anthonym Joshuą.
Tyson Fury zrobił kolejny ważny krok w kierunku jednej z największych walk w historii wagi ciężkiej. Były mistrz świata powrócił do ringu w piątek w tajskiej Pattayi, gdzie pokonał weterana Mariusza Wacha przez techniczny nokaut w siódmej rundzie.
Fury od początku kontrolował przebieg starcia, wykorzystując swoją mobilność i zasięg ramion. Mariusz Wach, mimo ogromnego doświadczenia i twardej szczęki, nie był w stanie znaleźć odpowiedzi na techniczne boksowanie „Gypsy Kinga”. W siódmej odsłonie, po kumulacji ciosów, sędzia uznał, że Polak nie jest już w stanie skutecznie się bronić i przerwał pojedynek.
- Walka odbyła się w Tajlandii jako element przygotowań Fury'ego do powrotu na szczyt.
- Dla Mariusza Wacha była to kolejna starcie z zawodnikiem ze ścisłej światowej czołówki.
- Zwycięstwo Fury'ego utrzymuje na kursie potencjalną „super-walkę” z Anthonym Joshuą.
Wygrana ta była niezbędna, aby utrzymać tempo negocjacji dotyczących wielkiego brytyjskiego starcia. Fury udowodnił, że mimo przerwy, wciąż dysponuje formą pozwalającą mu dominować nad silnymi fizycznie rywalami i kontrolować tempo walki w ringu.
Shadowmint 3 godziny temu
Dzięki za info.