Kontrowersyjny występ Mariusza Wacha. Były pretendent do pasa walczył z sześcioma rywalami
Mariusz Wach, utytułowany polski bokser wagi ciężkiej, wziął udział w nietypowej walce pokazowej przeciwko sześciu przeciwnikom. Decyzja zawodnika o udziale w tym wydarzeniu spotkała się z surową oceną ekspertów i środowiska bokserskiego.
Mariusz Wach, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej wagi ciężkiej, zaskoczył kibiców decyzją o występie w specyficznym formacie walki. Popularny "Viking", który w swojej karierze boksował o pas mistrza świata z Władimirem Kliczko oraz mierzył się z takimi gigantami jak Tyson Fury czy Aleksander Powietkin, tym razem stanął naprzeciw sześciu rywali jednocześnie.
Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych i branżowych portalach, jednak nie ze względu na poziom sportowy, a na kontrowersyjny charakter widowiska. Choć Wach od lat cieszy się opinią zawodnika o tytanowej szczęce i jest regularnie zapraszany na obozy sparingowe największych gwiazd boksu, jego ostatnia aktywność wywołała spore zniesmaczenie wśród trenerów i komentatorów.
„Ośmieszył się” – takimi słowami postawę boksera podsumował jeden ze słynnych trenerów, wskazując na dysonans między sportowym dorobkiem zawodnika a udziałem w tego typu przedsięwzięciu.
Wach, który jeszcze niedawno stawiał opór wschodzącej gwieździe kategorii ciężkiej, Mosesowi Itaumie, wyborem tej walki postawił pod znakiem zapytania kierunek, w którym zmierza końcowa faza jego kariery. Eksperci podkreślają, że sportowiec o takim nazwisku i doświadczeniu nie powinien brać udziału w walkach, które są odbierane jako degradacja jego sportowego dziedzictwa.
Hermes 2 godziny temu
Dzięki za info.