Nikita Tszyu o problemach z wagą przed walką o pas IBF: „Nie mógłbym tego zrobić bezpiecznie”
Nikita Tszyu przyznał, że rygorystyczne limity nawadniania federacji IBF mogą uniemożliwić mu walkę o mistrzostwo świata z Joshem Kellym. Australijczyk przygotowuje się obecnie do eliminatora z Benem Mahoneyem.
Australijski prospekt wagi super półśredniej, Nikita Tszyu, postawił pod znakiem zapytania swoją przyszłą walkę o tytuł mistrza świata federacji IBF. Powodem nie jest brak umiejętności, lecz rygorystyczna polityka nawadniania organizmu stosowana przez tę federację.
W rozmowie z Fox Sports Australia, zawodnik znany jako „The Butcher” wyznał, że przepisy IBF wymagające drugiego ważenia w dniu walki (z limitem przyrostu masy do 10 funtów) są dla niego zbyt restrykcyjne. „Nie sądzę, bym był w stanie bezpiecznie wypełnić ten wymóg” – stwierdził Tszyu, sugerując, że walka z obecnym mistrzem, Joshem Kellym, może wymagać negocjacji lub zmiany planów.
- Najbliższa walka: Eliminator do tytułu IBF przeciwko Benowi Mahoneyowi.
- Główny problem: Limit 10 funtów (ok. 4,5 kg) przyrostu wagi między oficjalnym ważeniem a porankiem w dniu walki.
- Ostrzeżenie: Tony Harrison, były rywal jego brata Tima, ostrzega Nikitę przed lekceważeniem Mahoneya.
Mimo problemów z przepisami IBF, Tszyu pozostaje skoncentrowany na nadchodzącym eliminatorze. Ben Mahoney jest uważany za solidnego rywala, który może pokrzyżować plany młodego Tszyu.
„Muszę najpierw przejść przez Mahoneya. On ma ciężkie ręce i nie mogę pozwolić sobie na błąd, myśląc już o walce z Kellym”– dodał zawodnik.
Sytuacja ta otwiera dyskusję na temat przyszłości Tszyu w kategorii do 154 funtów. Jeśli wymogi IBF okażą się barierą nie do przejścia, Australijczyk może być zmuszony do szukania szans w innych federacjach, takich jak WBO czy WBC, które nie nakładają tak surowych limitów nawadniania w dniu pojedynku.
Shadowmint godzinę temu
Dzięki za info.