Filip Hrgović mistrzem IBF w wadze ciężkiej. Kto będzie następnym rywalem Chorwata?
Po sensacyjnym znokautowaniu Mosesa Itaumy, Filip Hrgović przejął pas IBF wagi ciężkiej i stał się jednym z najważniejszych graczy w dywizji królewskiej.
Filip Hrgović (21-1, 16 KO) zszokował bokserski świat, pokonując przed czasem niepokonanego dotąd Mosesa Itaumę w dziewiątej rundzie podczas hitowej gali w Wielkiej Brytanii. Chorwat, który przez wielu był skreślany po porażce z Danielem Dubois, zapisał na swoim koncie najcenniejsze zwycięstwo w karierze i wywalczył pas mistrzowski federacji IBF w kategorii ciężkiej.
Zwycięstwo nad faworyzowanym Brytyjczykiem całkowicie zmieniło układ sił w wadze ciężkiej. Jako nowy czempion, „El Animal” ma teraz przed sobą kilka lukratywnych opcji. Eksperci i fani bokserscy analizują, jaki kierunek obierze teraz Hrgović:
- Walka z Tysonem Furym: „Król Cyganów” zdążył już zasygnalizować, że jest otwarty na starcie z Chorwatem, jeśli oferta finansowa będzie satysfakcjonująca.
- Unifikacja pasów: Hrgović może czekać na rozstrzygnięcie rewanżu między Oleksandrem Usykiem a Tysonem Furym, by stanąć do walki o miano bezdyskusyjnego mistrza.
- Obowiązkowa obrona: Federacja IBF znana jest z rygorystycznego przestrzegania terminów obron pasów, co może zmusić Hrgovicia do walki z oficjalnym pretendentem.
Hrgović udowodnił, że posiada nie tylko potężne uderzenie, ale i niesamowitą determinację. Wygrana z Itaumą to jasny sygnał dla całej czołówki wagi ciężkiej.
Dla Hrgovicia triumf nad Itaumą to powrót na szczyt w wielkim stylu. Chorwat przetrwał trudne momenty w początkowych rundach, by ostatecznie przełamać rywala i zmusić sędziego do przerwania pojedynku w dziewiątym starciu.
Kiro 2 godziny temu
Dzięki za info.