Fabià Sintes po udanym debiucie w UFC: „Jestem kibicem Atletico, trzeba wygrywać cierpiąc”
Hiszpan Fabià Sintes udanie zadebiutował w UFC, pokonując Michaela Aljarouja na gali w Paryżu. Zawodnik przerwał serię porażek swoich rodaków i w pomeczowym wywiadzie nawiązał do filozofii Atletico Madryt.
Hiszpański zawodnik Fabià Sintes przebojem wdarł się do największej organizacji MMA na świecie. Podczas ostatniej gali UFC w Paryżu, zawodnik pochodzący z Minorki pokonał Michaela Aljarouja przez jednogłośną decyzję sędziów.
Zwycięstwo Sintesa było niezwykle cenne dla hiszpańskiego sportu, ponieważ przerwało niechlubną serię czterech porażek z rzędu zawodników z tego kraju w oktagonie UFC. Hiszpan zaprezentował się z bardzo dobrej strony, dominując nad lokalnym zawodnikiem i kontrolując przebieg starcia przez pełne trzy rundy.
„Jestem kibicem Atletico Madryt, u nas trzeba wygrywać cierpiąc”
– powiedział Sintes po walce, nawiązując do słynnego stylu gry swojego ulubionego klubu piłkarskiego. Zawodnik podkreślił, że mimo trudnych momentów w ringu, determinacja i charakter pozwoliły mu dowieźć cenne zwycięstwo do końcowego werdyktu.
Udana inauguracja w wykonaniu Sintesa potwierdza rosnącą pozycję Hiszpanii na mapie światowego MMA, idąc śladami takich gwiazd jak Ilia Topuria. Dla młodego zawodnika jest to fundament pod dalszy rozwój w kategorii koguciej UFC.
Shadowmint godzinę temu
Dzięki za info.