Marcos "Chino" Maidana wrzucił zawodnika UFC do basenu. Spięcie legendy boksu z Kingiem Greenem
Legendarny bokser Marcos Maidana skonfrontował się z zawodnikiem UFC Kingiem Greenem. Dyskusja o wyższości boksu nad MMA zakończyła się lądowaniem Amerykanina w wodzie.
Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, Marcos "Chino" Maidana, ponownie stał się bohaterem wiralowego nagrania. Argentyńczyk, który niedawno zaszokował brutalnym nokautem na influencerze podczas sparingu, tym razem wdał się w konfrontację z gwiazdą UFC, Kingiem Greenem (wcześniej znanym jako Bobby Green).
Początek spotkania nie zapowiadał tak gwałtownego finału. Green podszedł do Argentyńczyka, aby wyjaśnić wcześniejsze nieporozumienia i przeprosić za komentarze dotyczące sparingów Maidany. Sytuacja zmieniła się jednak drastycznie, gdy rozmowa zeszła na temat porównania boksu i mieszanych sztuk walki.
- Maidana bronił honoru boksu, podkreślając siłę ciosu i precyzję pięściarzy.
- King Green argumentował na rzecz wszechstronności zawodników MMA.
W pewnym momencie dyskusja stała się na tyle gorąca, że Maidana postanowił zakończyć ją w widowiskowy sposób. Wykorzystując chwilę nieuwagi Greena, Argentyńczyk chwycił go i wrzucił prosto do hotelowego basenu. Nagranie z tego zajścia błyskawicznie stało się hitem internetu.
"To boks, tu nie ma miejsca na błędy" – zdawał się przekazywać swoją postawą Maidana.
Choć incydent wyglądał na spięcie, obaj zawodnicy ostatecznie podeszli do sprawy z dystansem. Dla Maidany to kolejna sytuacja, która przypomina o jego wybuchowym temperamencie, natomiast King Green po raz kolejny udowodnił, że potrafi znaleźć się w samym centrum medialnego zamieszania, nawet poza oktagonem UFC.
Kiro 2 godziny temu
Dzięki za info.