Conor Benn o ekstremalnym zbijaniu wagi przed walką z Ryanem Garcią: „Muszę być szalony”
Brytyjski bokser Conor Benn pomyślnie zbił 34 funty wagi przed zbliżającym się starciem z Ryanem Garcią w Las Vegas. Zawodnik przyznał, że kontynuowanie rodzinnego dziedzictwa przy tak ogromnych wyrzeczeniach fizycznych wymaga ogromnej determinacji.
Conor Benn pomyślnie zakończył ekstremalny proces zbijania wagi przed nadchodzącym starciem z Ryanem Garcią. Brytyjczyk musiał zredukować swoją masę o blisko 34 funty (około 15,4 kg), aby zmieścić się w limicie wagowym zakontraktowanego pojedynku w Las Vegas.
29-letni zawodnik, syn legendy boksu Nigela Benna, otwarcie przyznał, że presja i fizyczne wycieńczenie towarzyszące przygotowaniom są ogromne. „Muszę być szalony, żeby to robić” – skomentował sportowiec, nawiązując do faktu bycia tzw. „nepo baby” w świecie boksu i ogromnych oczekiwań związanych z jego nazwiskiem.
Benn, który ostatnio rywalizował w kategorii średniej (do 160 funtów) podczas głośnego medialnie sporu z Chrisem Eubankiem Jr., musiał przejść drastyczną metamorfozę, by osiągnąć wymagany limit na walkę o pas. Jego determinacja budzi podziw ekspertów, ale rodzi również pytania o wpływ tak agresywnego cięcia wagi na jego dyspozycję w ringu.
- Przeciwnik: Ryan Garcia
- Miejsce walki: Las Vegas
- Waga do zbicia: 34 funty (ok. 15,4 kg)
„Bycie synem legendy to jedno, ale udowadnianie swojej wartości poprzez takie poświęcenie to zupełnie inna bajka. To wymaga pewnego stopnia szaleństwa” – podkreślił Benn podczas rozmów z mediami przed galą.
Hermes godzinę temu
Dzięki za info.