Michael Chiesa szuka nowego rywala na pożegnalną walkę podczas UFC w Seattle
Michael Chiesa ogłosił zakończenie kariery po nadchodzącej gali UFC Fight Night 271 w Seattle. Amerykanin potrzebuje jednak nowego przeciwnika po wycofaniu się Carlstona Harrisa.
Weteran światowych mat i zwycięzca 15. sezonu programu „The Ultimate Fighter”, Michael Chiesa (19-7), ogłosił, że nadchodząca gala UFC Fight Night 271 będzie jego ostatnim występem w profesjonalnej karierze. Wydarzenie odbędzie się w Seattle, rodzinnym mieście zawodnika, co ma nadać pożegnaniu szczególny wymiar symboliczny.
Plany „Mavericka” skomplikowały się jednak z powodów kadrowych. Jego pierwotny rywal, Carlston Harris, wypadł z zestawienia, co zmusza organizację UFC do pilnego znalezienia zastępstwa. Chiesa, który spędził w największej organizacji świata ponad dekadę, chce zakończyć ten rozdział przed własną publicznością.
W trakcie swojej kariery 36-letni Chiesa pokonywał takie nazwiska jak Rafael dos Anjos, Beneil Dariush czy Carlos Condit. Amerykanin legitymuje się w UFC rekordem 14-7 i liczy na to, że uda mu się pożegnać z oktagonem zwycięstwem, niezależnie od tego, kto ostatecznie stanie naprzeciw niego w klatce.
Skylint
miesiąc temu
Dzięki za info.