Tyson Fury o treningu w Tajlandii: 'Boks to uzależnienie, nie mogę przestać'
Tyson Fury wraca do ringu. Były mistrz ciężki przygotowuje się w tajlandzkim obozie do rewanżu z Oleksandrem Usykiem, tłumacząc, że boks to dla niego uzależnienie, od którego nie może się uwolnić.
Tyson Fury intensywnie trenuje w tajlandzkim obozie, szykując się do drugiego pojedynku z Oleksandrem Usykiem. Mimo że przegrał pierwszą walkę i stracił pasy mistrzowskie, 'Gypsy King' nie myśli o zakończeniu kariery. Jak sam przyznaje, boks stał się dla niego nałogiem.
Boks to uzależnienie. Nie mogę przestać. To jak alkoholik, który nie może rzucić picia. To jest moje życie
Fury opisał warunki panujące w tajlandzkim obozie jako 'duszne' i 'przytłaczające', ale jednocześnie idealne do ciężkiej pracy. Jego celem jest odzyskanie tytułów, które stracił na rzecz Ukraińca. Rewanż zaplanowany jest na 21 grudnia w Rijadzie.
Były mistrz przyznał, że porażka z Usykiem była dla niego ciężkim ciosem, ale jednocześnie zmotywowała go do jeszcze cięższej pracy. Fury podkreśla, że nie chce kończyć kariery na porażce i wierzy, że w rewanżu pokaże swoją najlepszą wersję.
Shadowmint miesiąc temu
Dzięki za info.