Gwiazda AEW: krytyka UFC przez Rousey to 'budzik' dla partnerów Dany White'a
Ronda Rousey, przed swoim powrotem do MMA, ostro skrytykowała UFC za niskie wynagrodzenia zawodników. Jej słowa zostały określone jako ważne ostrzeżenie dla partnerów biznesowych organizacji.
Przed swoim powrotem do MMA w starciu z Giną Carano pod szyldem Netflixa, Ronda Rousey ostro zaatakowała UFC, oskarżając organizację o niedostateczne płacenie zawodnikom. Była mistrzyni wagi koguciej nie szczędziła słów krytyki, co wywołało szeroką dyskusję w środowisku sportów walki.
Teraz jej stanowisko zyskało poparcie ze strony gwiazdy wrestlingu AEW, Maxwella Jacoba Friedmana (MJF). Wypowiedział się on na ten temat w rozmowie z Sportskeeda.
„Myślę, że to jest budzik dla wszystkich partnerów biznesowych Dany White'a” – stwierdził Friedman. „Ronda Rousey jest jedną z największych gwiazd, jakie kiedykolwiek miało UFC. Jeśli ona mówi, że nie była odpowiednio opłacana, to jest to potężny sygnał dla sponsorów i telewizji, którzy wspierają tę organizację. Powinni się zastanowić, czy wspierają firmę, która sprawiedliwie traktuje swoich pracowników”.
Krytyka Rousey dotyka kluczowego i długo istniejącego problemu w UFC, jakim jest udział zawodników w przychodach organizacji. Jej szczere wynurzenia, pomimo że padły już po zakończeniu przez nią kariery w oktagonie, wciąż wywołują silny rezonans.
Rousey ma stoczyć swoją pierwszą walkę MMA od 2016 roku, mierząc się z Giną Carano. Pojedynek odbędzie się w ramach współpracy z Netflixem, co samo w sobie jest nowym modelem biznesowym w sportach walki.
Kiro miesiąc temu
Dzięki za info.