Lerone Murphy o straconej szansie na walkę o tytuł UFC: 'To było przykre'
Lerone Murphy przyznał, że pomimo imponującej serii zwycięstw, w tym nokautu nad Edsonem Barbozą, został pominięty w kolejce do walki o pas kategorii piórkowej UFC. Brytyjczyk określił tę decyzję organizacji jako 'swego rodzaju złamanie serca'.
Lerone Murphy, niepokonany pięściarz kategorii piórkowej UFC, otwarcie mówi o rozczarowaniu związanym z pominięciem go w kolejce do walki o mistrzowski pas. Po zwycięstwie przez nokaut nad Edsonem Barbozą w zeszłym roku, Brytyjczyk był przekonany, że jego następna walka będzie o tytuł.
„Myślałem, że to pewniak” – przyznał Murphy w rozmowie z dziennikarzami. „Pokonałem byłego pretendenta, wygrałem w spektakularny sposób. Wszystko wskazywało na to, że to mój czas. Kiedy okazało się, że tak nie jest, było to swego rodzaju złamanie serca”.
Zamiast walki o tytuł, Murphy (14-0-1) zmierzy się z Joshem Emmettem na nadchodzącej gali. Organizacja UFC postawiła na pojedynek Ilji Topurii z Maxem Hollowayem o zwakowany pas, a następnie na rewanż Aleksandra Wołkanowskiego z Topurią.
„Musisz to zaakceptować. To biznes. Moja praca to być gotowym, gdy tylko zadzwonią. Pokonam Emmetta, a potem nikt nie będzie mógł mnie zignorować” – dodał niepokonany pięściarz.
Murphy podkreśla, że skupia się teraz na niebezpiecznym rywalu, jakim jest były pretendent Emmett, traktując tę walkę jako szansę na ostateczne potwierdzenie swojej pozycji w czołówce dywizji.
Rift miesiąc temu
Dzięki za info.