Boks i sporty walki nie przestają zaskakiwać, ale to, co wydarzyło się podczas ostatniej gali z udziałem Jarrella Millera, przejdzie do historii jako jeden z najbardziej absurdalnych momentów w ringu. Popularny „Big Baby” udowodnił, że potrafi zachować zimną krew nawet w najbardziej krępujących sytuacjach.
Podczas walki na karcie wstępnej gali, której zwieńczeniem było starcie Teofimo Lopeza, Miller przeżył niespodziewaną wpadkę wizerunkową. W trakcie wymiany ciosów z głowy potężnego Amerykanina nagle spadł... tupecik. Pięściarz, niewiele myśląc, podniósł go z desek i z uśmiechem na ustach cisnął w stronę rozbawionej publiczności.
Mimo tego nietypowego incydentu, zawodnik wagi ciężkiej nie stracił koncentracji i kontynuował pojedynek. Po zaciętym boju sędziowie orzekli jego zwycięstwo przez niejednogłośną decyzję punktową (split decision). Oto kluczowe fakty z tego wieczoru:
Redakcja
Rift 3 dni temu
Paddy z kolejnym awansem bez żadnej walki :)
Masz obrazek, film lub informację ze świata sportów walki? Dodaj swój post.
Udostępnij post
Brawo. Styl w jakim odniósł to zwycięstwo może wykatapultować jego karierę mocno do przodu :)