Popó wyjaśnia sprawę 'fałszywego rozejmu' z Wanderleim Silvą i rzuca wyzwanie na rewanż
Acelino 'Popó' Freitas zdementował doniesienia o zakończeniu konfliktu z Wanderleim Silvą, ujawniając, że była to jedynie strategia marketingowa. Były mistrz bokserski rzucił wyzwanie na rewanż byłemu zawodnikowi MMA.
Acelino "Popó" Freitas postanowił raz na zawsze wyjaśnić kwestię rzekomego zakończenia konfliktu z Wanderleim Silvą. Sześć miesięcy po głośnej bójce, do której doszło po ich pojedynku, brazylijski bokser zdradził, że pokazowe podanie sobie rąk i ogłoszenie "pokoju" było wyłącznie zabiegiem marketingowym.
„Ta sugestia, że między nami zapanował pokój, to nieprawda. To była tylko strategia marketingowa. Rywalizacja trwa” – stwierdził Popó w rozmowie z mediami. Były mistrz świata w boksie nie ukrywa, że wciąż żywi urazę po incydencie, który miał miejsce po ich freak fight rozegranym w ramach gali FMS.
Freitas poszedł jednak o krok dalej i oficjalnie rzucił wyzwanie na rewanż. „Jeśli on chce, możemy to powtórzyć. Tym razem w klatce, według zasad MMA, albo znowu w ringu bokserskim. Nie obchodzi mnie to. Chcę tylko kolejnej szansy, aby rozwiązać tę sprawę raz na zawsze” – dodał zdecydowanie Popó.
Pojedynek Popó vs. Wanderlei Silva, który odbył się w czerwcu 2023 roku, zakończył się kontrowersyjnym remisem większościową decyzją sędziów. Bezpośrednio po ogłoszeniu werdyktu doszło do przepychanki między sztabami obu zawodników, która przerodziła się w regularną bijatykę, angażującą również publiczność.
Kiro 2 miesiące temu
Dzięki za info.