Przejdź do treści głównej

Wanderlei Silva zgadza się na rewanż z Popó, ale pod warunkiem: 'Teraz w MMA'

Wanderlei Silva zgadza się na rewanż z Popó, ale pod warunkiem: 'Teraz w MMA'

Wanderlei Silva odpowiedział na prowokacje Acelino 'Popó' Freitasa, wyrażając zgodę na rewanżową walkę. Były mistrz PRIDE stawia jednak warunek: starcie musi odbyć się w klatce, zgodnie z regułami MMA.


Jak można się było spodziewać, Wanderlei Silva nie kazał długo czekać na swoją odpowiedź po ostatnich prowokacyjnych słowach Acelino 'Popó' Freitasa. Tetraczempion świata w boksie odrzucił wcześniej możliwość zawarcia rozejmu między nimi i otwarcie wyzwał Silvę na kolejne starcie.

Wanderlei Silva, legenda PRIDE FC, przyjął wyzwanie, ale postawił wyraźny warunek. „Zgadzam się na rewanż, ale teraz musi być w MMA” – oświadczył Silva, jednoznacznie określając zasady, na jakich jest gotów zmierzyć się z bokserską legendą. To bezpośrednia odpowiedź na wcześniejsze deklaracje Popó, który po ich pierwszym, wygranym przez siebie pojedynku bokserskim w 2022 roku, nie zamierza kończyć rywalizacji.

Pierwsze starcie, które odbyło się na zasadach boksu, zakończyło się kontrowersyjną decyzją sędziowską na korzyść Brazylijczyka. Od tamtej pory Silva wielokrotnie domagał się rewanżu, twierdząc, że w prawdziwej walce, bez rękawic i w klatce, wynik byłby inny. Teraz, gdy Popó podsyca ogień, Silva jasno określa warunki gry.

Ewentualne starcie pomiędzy 47-letnim Silvą a 48-letnim Popó zalicza się do kategorii tzw. freak fightów, przyciągających uwagę dzięki ogromnej sławie i charyzmie obu zawodników, pomimo że ich sportowe czasy świetności są już przeszłością.

Skylint 28 dni temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000