Przejdź do treści głównej

Niko Price oświadcza, że UFC złamało obietnicę po jego walce w Seattle

Niko Price twierdzi, że organizacja UFC nie dotrzymała obietnicy dania mu czasu na mikrofon po jego ostatniej walce, w której ogłosił zakończenie kariery. Amerykanin spędził w organizacji 10 lat.


Niko Price podzielił się swoją reakcją na decyzję UFC, by zignorować jego ceremonialne zakończenie kariery. „Hybryda” spędziła 10 lat w czołowej organizacji MMA, zanim ogłosiła zakończenie kariery na UFC Seattle w miniony weekend.

Po przegranej walce z Philip Rowe'em Price zdjął rękawice, co w boksie i MMA jest tradycyjnym symbolem zakończenia kariery, i czekał na możliwość pożegnania się z fanami. Jak twierdzi, organizatorzy gali mieli mu to umożliwić.

„Powiedziano mi, że dostanę czas na mikrofon. Powiedziano mi, że będę miał swój moment” – oświadczył Price w rozmowie z „MMA Fighting”. „To było moje pożegnanie. To była moja ostatnia walka w UFC. Spędziłem tu 10 lat. Chciałem podziękować wszystkim” – dodał rozczarowany zawodnik.

Price opuścił klatkę bez możliwości publicznego pożegnania. Jego kariera w UFC, którą rozpoczął w 2016 roku, obejmuje 18 walk (9 zwycięstw, 8 porażek, 1 remis) i zapisała się w pamięci fanów dzięki widowiskowym występom i kilku nagrodom za występ wieczoru.

Shadowmint 22 dni temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000