Przejdź do treści głównej

Nate Diaz wyjaśnia, dlaczego nie znokautował Leona Edwardsa w pamiętnym starciu

Nate Diaz w końcu opowiedział, co stało za słynnym momentem z jego walki z Leonem Edwardsem w UFC 263, gdy w ostatniej rundzie mocno potrząsnął rywala. Zawodnik tłumaczy, że przeszkodził mu pot, który dostał mu się do oczu i uniemożliwił precyzyjne zadanie ciosu.


Nate Diaz w końcu wyjaśnił swoją wersję wydarzeń z pamiętnego momentu w walce z Leonem Edwardsem na UFC 263. W piątej rundzie Amerykanin mocno potrząsnął Brytyjczykiem, ale nie zdołał go znokautować ani nawet poważnie zachwiać, co stało się jednym z najbardziej dyskutowanych fragmentów walki.

Jak teraz ujawnia Diaz, kluczową przeszkodą był... pot. „Kiedy go uderzyłem, pot dostał mi się do oczu i nic nie widziałem” – przyznał zawodnik w rozmowie z portalem MMA Fighting. „Gdybym mógł widzieć, byłbym w stanie go trafić czysto i pewnie bym go znokautował. Ale tak się nie stało, bo byłem oślepiony” – dodał.

Diaz przegrał tamtą walkę przez jednogłośną decyzję sędziów, ale jego finiszowa akcja w ostatniej minucie zapisała się w pamięci fanów. Obecnie przygotowuje się do powrotu do MMA, gdzie w maju na gali MVP Promotions w serwisie Netflix zmierzy się z Mikiem Perrym. Będzie to jego pierwszy pojedynek w klatce od czasu zwycięstwa nad Tony'm Fergusonem w 2022 roku.

Kiro 22 dni temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000