Nate Diaz przerywa milczenie w sprawie walki z Leonem Edwardsem i ogłasza wielki powrót
Nate Diaz wyjaśnił, dlaczego nie wykończył Leona Edwardsa po słynnym ciosie na UFC 263 oraz zapowiedział majowy powrót do MMA w walce z Mike’em Perrym.
Nate Diaz, jedna z najbardziej ikonicznych postaci w świecie sportów walki, w końcu odniósł się do viralowego momentu ze swojego starcia z Leonem Edwardsem. Przypomnijmy, że w końcówce ich walki na UFC 263, Diaz potężnie wstrząsnął rywalem, ale zamiast natychmiastowo ruszyć do ofensywy, zdecydował się na charakterystyczne wskazanie przeciwnika palcem, co pozwoliło Edwardsowi dojść do siebie i dowieźć zwycięstwo do decyzji.
Diaz wyjaśnił swoje specyficzne podejście do tamtej sytuacji, podkreślając, że jego styl walki zawsze wykraczał poza czyste statystyki i chęć wygranej za wszelką cenę. Amerykanin zaznaczył, że tamten moment był manifestacją jego dominacji nad rywalem w czysto psychologicznym aspekcie, co dla niego ma często większe znaczenie niż werdykt sędziowski.
Poza wspomnieniami, zawodnik ze Stockton przekazał również kluczowe informacje dotyczące swojej przyszłości. Nate Diaz powróci do klatki MMA po raz pierwszy od 2022 roku. Już w maju zmierzy się z Mike’em Perrym na gali organizowanej przez MVP MMA, która będzie transmitowana na żywo w serwisie Netflix.
- Walka: Nate Diaz vs Mike Perry
- Termin: Maj 2025
- Formuła: MMA
- Transmisja: Netflix
"Zawsze robię to po swojemu. Ludzie pytają, dlaczego go nie dobiłem, a ja po prostu pokazałem światu, co się dzieje, gdy walczysz z prawdziwym gangsterem" – skomentował Diaz.
Hermes 22 dni temu
Dzięki za info.