Przejdź do treści głównej

Lorenz Larkin krytykuje wybór rywala na gali Netflixa. Były pretendent Bellatora 'zniesmaczony'

Lorenz Larkin krytykuje wybór rywala na gali Netflixa. Były pretendent Bellatora 'zniesmaczony'

Lorenz Larkin, były pretendent do pasa Bellatora, jest 'zniesmaczony', że jego rywal na nadchodzącej gali Netflixa nie został wcześniej podpisany przez UFC. Larkin uważa, że jego przeciwnik nie powinien być w ogóle brany pod uwagę.


Lorenz Larkin, były pretendent do pasa Bellator MMA, ostro skrytykował organizatorów nadchodzącej gali Netflixa, na której ma wystąpić. Zawodnik wyraził swoje niezadowolenie z wyboru rywala, twierdząc, że nie powinien on być w ogóle brany pod uwagę.

„Jestem zniesmaczony, że UFC nie podpisało go wcześniej” – stwierdził Larkin w rozmowie z mediami. Jego zdaniem, fakt że jego przeciwnik nie został wcześniej zatrudniony przez wiodącą organizację MMA, poddaje w wątpliwość jego poziom i legitymizację jako godnego rywala.

Larkin ma zawalczyć na walkach wstępnych (undercard) historycznej, pierwszej gali MMA organizowanej przez Netflix, która odbędzie się 16 maja. Gala jest promowana wokół głównego pojedynku pomiędzy Rondą Rousey a Giną Carano.

Były pretendent Bellatora nie ujawnił tożsamości swojego przeciwnika, ale jego komentarze rzucają światło na wewnętrzne napięcia i kryteria doboru walk dla tej nowej, dużej imprezy w świecie sportów walki.

Shadowmint 19 dni temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000