Anthony Joshua i Deontay Wilder wreszcie na kursie kolizyjnym
Po latach spekulacji i mijania się, Anthony Joshua i Deontay Wilder są w końcu blisko konfrontacji w ringu. Walka, która od ponad dekady elektryzuje świat boksu, ma szansę dojść do skutku.
Wydarzenia na gali w londyńskim O2 Arena w sobotę ostatecznie skierowały dwóch największych gwiazd wagi ciężkiej, Anthony'ego Joshuę i Deontaya Wildera, na ścieżkę prowadzącą do bezpośredniego pojedynku. Mimo że obaj nie walczyli ze sobą tej nocy, ich przyszłe plany są teraz wyraźnie ze sobą splecione.
Walka pomiędzy brytyjskim byłym mistrzem uniwersalnym a niebezpiecznym amerykańskim nokauterem to temat, który wisi w powietrzu od ponad ośmiu lat. Fanów boksu na całym świecie od dawna nurtuje pytanie, kto byłby lepszy w bezpośrednim starciu. Teraz, po okresach dominacji każdego z nich i kilku nieudanych próbach negocjacji, wszystkie elementy układanki wreszcie zaczynają do siebie pasować.
Obaj bokserzy są obecnie w podobnym momencie kariery – po utracie tytułów i chętni do udowodnienia, że wciąż należą do absolutnej światowej czołówki. Ich style – technika i siła Joshuy kontra niszczycielska prawa ręka Wildera – obiecują wybuchową mieszankę. Promotorzy zdają się rozumieć, że dalsze odwlekanie tej walki byłoby marnowaniem historycznej okazji i ogromnych pieniędzy.
„To pytanie, które dręczyło każdego fana boksu przez ponad dekadę” – czytamy w komentarzach po gali. „Brytyjczyk i Amerykanin muszą zostać ze sobą skonfrontowani w ringu, aby na nie odpowiedzieć”.
Choć oficjalne ogłoszenie terminu i miejsca walki jeszcze nie padło, wszystkie sygnały wskazują, że negocjacje wejdą w decydującą fazę. Bokserzy, promotorzy i sieci telewizyjne zdają się być zgodni, że nadszedł czas, by zakończyć wieloletnie oczekiwanie.
Hermes 17 dni temu
Dzięki za info.