UFC rzekomo obwinia Ilię Topurię i Justina Gaethje za brak światowej trasy promocyjnej
UFC zrezygnowało z organizacji wielkiej trasy promocyjnej z udziałem Ilii Topurii i Justina Gaethje, rzekomo obarczając zawodników winą za brak zaangażowania marketingowego. Organizacja liczyła na powtórzenie sukcesu kampanii w stylu Conora McGregora.
Ilia Topuria, aktualny mistrz wagi piórkowej i jedna z najszybciej wschodzących gwiazd MMA, znalazł się w centrum dyskusji dotyczącej strategii marketingowej UFC. Według pojawiających się doniesień, organizacja miała zrezygnować z planów zorganizowania szeroko zakrojonej, światowej trasy promocyjnej, obarczając winą za ten stan rzeczy samego Topurię oraz Justina Gaethje.
UFC rzekomo liczyło na stworzenie wydarzenia medialnego na miarę legendarnej trasy Conora McGregora, która przed laty zrewolucjonizowała sposób promowania walk. Tym razem jednak brak porozumienia w kwestiach logistycznych oraz rzekomy brak entuzjazmu zawodników do intensywnych podróży promocyjnych sprawiły, że projekt został porzucony.
W kontekście rozwoju kariery Topurii warto odnotować kilka kluczowych faktów:
- Hiszpan gruzińskiego pochodzenia niedawno ogłosił partnerstwo z luksusową marką zegarków, co potwierdza jego status poza oktagonem.
- Justin Gaethje, mimo bycia ulubieńcem fanów, słynie z pragmatycznego podejścia do sportu, co mogło kolidować z wymagającym harmonogramem trasy.
- UFC upatrywało w Topurii klucza do pełnego otwarcia rynku europejskiego, szczególnie hiszpańskiego.
Pojawiają się głosy, że organizacja jest rozczarowana brakiem gotowości zawodników do wejścia w buty największych gwiazd medialnych federacji, co mogło znacząco wpłynąć na sprzedaż PPV nadchodzących wydarzeń.
Rift 17 dni temu
Dzięki za info.