Tyson Fury nie będzie zmuszał syna do kariery bokserskiej
Tyson Fury przyznaje, że cieszy się z trenowania ze swoim synem i siostrzeńcem, ale nie będzie wywierał na nich presji, by poszli w jego ślady i zostali zawodowymi bokserami. 'Gypsy King' chce, aby sami podjęli decyzję o swojej przyszłości.
Tyson Fury otwarcie mówi o swojej roli ojca i mentora dla młodego pokolenia w rodzinie. Choć regularnie trenuje ze swoim synem Prince'm oraz siostrzeńcem Johnem, wielokrotny mistrz świata wagi ciężkiej nie zamierza zmuszać ich do kontynuowania bokserkiej dynastii.
„Bawię się świetnie, trenując z nimi, ale to musi być ich wybór” – powiedział Fury. „Nie będę ich popychał w stronę zawodowego boksu. To musi wyjść od nich. Jeśli będą chcieli walczyć, to świetnie, będę ich wspierał. Ale jeśli wybiorą inną drogę, też będę za nimi stał” – dodał.
Fury podkreśla, że dla niego najważniejsze jest, aby jego syn i siostrzeniec byli szczęśliwi i realizowali własne pasje. Jego podejście kontrastuje z wizerunkiem niektórych rodziców-sportowców, którzy często wywierają ogromną presję na swoich dzieciach, by te kontynuowały rodzinne tradycje.
Prince John Fury, syn Tysona, i jego kuzyn są regularnie widywani na treningach z „Gypsy Kingiem”, co wzbudza naturalne spekulacje o ich bokserskiej przyszłości. Jednak jak na razie, Tyson Fury stawia na zdrowy rozwój i wolność wyboru dla swoich bliskich.
Shadowmint 15 dni temu
Dzięki za info.