Przejdź do treści głównej

Tyson Fury wraca do ringu. Walka z Makhmudovem to sprawdzian dla 'Gypsy King'

Tyson Fury wraca do ringu. Walka z Makhmudovem to sprawdzian dla 'Gypsy King'

Tyson Fury po raz kolejny kończy emeryturę i wraca na ring. Jego przeciwnikiem w Londynie będzie niepokonany, ciężko nokautujący Rosjanin Arslanbek Makhmudov.


Tyson Fury wraca do boksu po kolejnej, piątej już, krótkiej emeryturze. „Gypsy King” zawalczy w najbliższą sobotę w Londynie przeciwko niepokonanemu Rosjaninowi, Arslanbekowi Makhmudovowi (18-0, 17 KO). Walka ma być sprawdzianem formy i statusu Fury'ego jako głównej atrakcji wagi ciężkiej.

Fury (34-0-1, 24 KO) ostatni raz walżył w grudniu 2022 roku, pokonując Dereka Chisorę. Od tego czasu jego planowana walka unifikacyjna z Oleksandrem Usykiem wielokrotnie się przekładała, a sam Fury ogłaszał zakończenie kariery. Teraz, wracając w sam środek sezonu wielkich starć w wadze ciężkiej, musi udowodnić, że wciąż jest tym samym bokserem.

Wybór Makhmudova nie jest bezpiecznym powrotem. Rosjanin, znany jako „Lion”, jest potężnym, agresywnym nokauterem, który dotąd rozstawiał się z wszystkimi rywalami. Dla Fury'ego, który przyznał się do problemów z motywacją i formą po wycofaniu walki z Usykiem, będzie to fizyczny i mentalny test.

„Fury wraca i od razu rzuca się na głęboką wodę. Makhmudov to nie jest przeciwnik od odbijania piłeczki. To młody, głodny i bardzo niebezpieczny gość, który ma w rękach prawdziwą niszczycielską moc” – komentuje dla BBC Steve Bunce, podkreślając ryzyko tej walki dla brytyjskiego mistrza.

Zwycięstwo ma utorować Fury'emu drogę do długo wyczekiwanej walki o wszystkie pasy z Usykiem, która – jak zapowiadają promotorzy – ma się odbyć w przyszłym roku. Najpierw jednak „Gypsy King” musi przekonać świat, że jego powrót to coś więcej niż tylko kolejny rozdział w cyrku medialnym otaczającym jego osobę.

Kiro 14 dni temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000