Tyson Fury wraca, ale najpierw zmierzy się z Arslanbekiem Makhmudovem, który... zapasy z niedźwiedziem?
Tyson Fury wraca na ring, co ożywiło spekulacje o walce z Anthonym Joshuą. W pierwszej kolejności "Gypsy King" musi jednak zmierzyć się z ciężkim Rosjaninem, Arslanbekiem Makhmudovem, znanym z niecodziennego hobby - zapasów z niedźwiedziem.
Ogłoszenie powrotu Tysona Fury'ego na ring ożywiło nadzieje fanów na długo wyczekiwane starcie z Anthonym Joshuą. Jednak zanim dojdzie do tego megapojedynku, brytyjski mistrz musi najpierw stawić czoła niebezpiecznemu pretendentowi.
Jego przeciwnikiem będzie Arslanbek Makhmudov, rosyjski ciężkowiec o imponującym rekordzie i... jeszcze bardziej niezwykłym hobby z młodości. Jak donosi Associated Press, Makhmudov dla zabawy trenował zapasy z niedźwiedziem. Ta niecodzienna anegdota z pewnością doda kolorytu promocji nadchodzącego starcia.
Walka z Makhmudovem ma być dla Fury'ego sprawdzianem formy po przerwie i pierwszym krokiem w kierunku finalizacji walki z Joshuą, która od lat elektryzuje świat boksu.
Hermes 8 dni temu
Dzięki za info.