Tyson Fury na Netflixie, ale brytyjscy widzowie muszą mieć licencję TV
Nadchodząca walka Tysona Fury'ego z Arslanbekiem Makhmudovem będzie transmitowana na platformie Netflix, jednak widzowie w Wielkiej Brytanii, którzy chcą ją obejrzeć na żywo, muszą posiadać obowiązkową licencję telewizyjną. Jej brak grozi karą grzywny do 1000 funtów.
Nadchodzący powrót Tysona Fury'ego do ringu przeciwko Arslanbekowi Makhmudovowi, zaplanowany na stadionie Tottenham Hotspur, będzie dostępny dla subskrybentów platformy Netflix. Mimo cyfrowej formy transmisji, brytyjski regulator Ofcom przypomina o obowiązujących przepisach.
Zgodnie z prawem obowiązującym w Wielkiej Brytanii, do oglądania na żywo jakiejkolwiek telewizji lub strumieniowania treści w czasie rzeczywistym (tzw. live streaming) – niezależnie od platformy, czy to Netflix, BBC iPlayer, Amazon Prime Video czy YouTube – wymagana jest ważna licencja telewizyjna (TV Licence). Opłata ta wynosi obecnie 169,50 funtów rocznie.
Regulacja ta dotyczy wszystkich transmisji na żywo, w tym wydarzeń sportowych. Oznacza to, że brytyjscy fani boksu, którzy nie posiadają licencji, a zdecydują się obejrzeć walkę Fury'ego na Netflixie, ryzykują otrzymaniem grzywny do 1000 funtów. Przepis nie dotyczy natomiast oglądania materiałów „na żądanie” (on-demand) już po zakończeniu transmisji na żywo.
Walka w wadze ciężkiej jest ważnym punktem w karierze Fury'ego, który po kontrowersyjnej, niejednogłośnej wygranej z Francisem Ngannou i odwołanym starciu z Ołeksandrem Usykiem, potrzebuje przekonującego zwycięstwa. Jego rywal, Rosjanin Makhmudov, jest niepokonanym, potężnie uderzającym pretendentem.
Shadowmint 12 dni temu
Dzięki za info.