Tyson Fury zaczyna nowe życie na Wyspie Man. 'Życie poza ringiem jest zaskakująco zwyczajne'
Tyson Fury, przygotowując się do powrotu na ring, osiedlił się na Wyspie Man. Poza boksem życie mistrza wagi ciężkiej jest zaskakująco zwyczajne i skupione na rodzinie.
Tyson Fury szykuje się do kolejnego powrotu na ring, ale poza światem boksu jego życie toczy się w zaskakująco zwyczajnym rytmie. Najnowszym rozdziałem w życiu "Gypsy King" jest przeprowadzka na cichą Wyspę Man, gdzie celebruje spokój i życie rodzinne z dala od zgiełku wielkich miast.
Jak opisują źródła bliskie bokserowi, Fury ceni sobie prostotę. Jego dni wypełniają nie tylko treningi, ale także codzienne, proste czynności, które pozwalają mu odpocząć od presji bycia mistrzem wagi ciężkiej. Poza ringiem stara się być przede wszystkim mężem i ojcem dla swojej licznej rodziny.
Decyzja o zamieszkaniu na Wyspie Man ma również podłoże praktyczne – korzystny system podatkowy wyspy przyciąga wielu sportowców i celebrytów. Dla Fury'ego oznacza to jednak przede wszystkim spokój i prywatność, których potrzebuje, by zregenerować siły przed kolejnymi wyzwaniami sportowymi.
„Wielu może drżeć na samą myśl o spotkaniu go w ringu, ale poza pracą jego życie jest w wielu aspektach zaskakująco przyziemne” – podsumowują źródła opisujące nowy rozdział w życiu niekwestionowanego mistrza.
Hermes 6 dni temu
Dzięki za info.