Tyson Fury i Anthony Joshua wciąż daleko od walki. Dlaczego?
Mimo krótkiego spotkania po gali w Londynie, Tyson Fury i Anthony Joshua wciąż nie są blisko finalizacji walki. Plany obu bokserów i ich promotorów znacząco się różnią.
Po dominującym zwycięstwie Tysona Fury'ego nad Arslanbekiem Makhmudovem na Tottenham Hotspur Stadium, przez chwilę wydawało się, że długo wyczekiwany pojedynek z Anthonym Joshuą może wreszcie dojść do skutku. Obaj pięściarze zamienili wówczas kilka słów, budząc nadzieje fanów.
Jak się jednak okazuje, brytyjscy wagi ciężkiej wciąż są od siebie bardzo daleko, jeśli chodzi o plany na najbliższą przyszłość. Fury ma już zaplanowaną kolejną walkę – rewanż z Oleksandrem Usykiem – która ma się odbyć 21 grudnia. Jego promotor, Frank Warren, jasno stwierdził, że priorytetem jest właśnie ten pojedynek o miano niekwestionowanego mistrza.
Z kolei zespół Anthony'ego Joshy rozważa zupełnie inną ścieżkę. Według doniesień, były mistrz świata może powrócić na ring dopiero pod koniec lata, a jego potencjalnym rywalem ma być Filip Hrgović. To oznacza, że nawet w optymistycznym scenariuszu walka Fury vs. Joshua nie mogłaby się odbyć wcześniej niż w 2025 roku.
Mimo że obaj bokserzy wielokrotnie deklarowali chęć zmierzenia się ze sobą, ich harmonogramy i priorytety wciąż nie są zsynchronizowane. Po latach oczekiwań, brytyjscy fani muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości.
Rift 12 dni temu
Dzięki za info.