Były mistrz świata MMA zignorował policję, bo „nie miał czasu”. Stanął przed sądem w Perpignan
Były mistrz świata MMA stanął przed sądem po tym, jak zignorował policyjne wezwanie do zatrzymania się. Sportowiec tłumaczył funkcjonariuszom, że nie ma czasu na kontrolę, bo spieszy się do skupu złomu.
Przed sądem w Perpignan stanął były mistrz świata MMA, którego zachowanie wprawiło w osłupienie lokalnych funkcjonariuszy policji. Podczas próby zatrzymania do rutynowej kontroli, zawodnik zignorował sygnały dawane przez mundurowych i kontynuował jazdę. Gdy w końcu udało się go zatrzymać, jego tłumaczenie było co najmniej nietypowe.
"Ach nie, teraz nie mam czasu" – miał odpowiedzieć policjantom były sportowiec. Jak się okazało, powodem odmowy poddania się kontroli nie był brak dokumentów czy stan nietrzeźwości, lecz chęć zdążenia do punktu skupu złomu przed jego zamknięciem. Mężczyzna był tak zdeterminowany, by dotrzeć do handlarza metalem, że uznał polecenia służb za nieistotne w tamtym momencie.
- Zdarzenie miało miejsce w Perpignan.
- Kierowca kontynuował jazdę mimo wyraźnych poleceń funkcjonariuszy.
- Sprawa zakończyła się w sądzie z powodu odmowy poddania się weryfikacji.
„Można by pomyśleć, że odmowa poddania się kontroli była motywowana zawieszeniem prawa jazdy, ale nie… To, co naprawdę martwiło kierowcę, to dotarcie na czas do skupu złomu” – opisują lokalne media.
Mimo sportowej przeszłości i tytułów na koncie, zawodnik musiał odpowiedzieć za swoje lekceważące podejście do przepisów ruchu drogowego i organów ścigania. Sąd w Perpignan rozpatrywał tę sprawę jako klasyczne niepodporządkowanie się funkcjonariuszom, co w Francji wiąże się z surowymi konsekwencjami prawnymi.
Rift 10 dni temu
Dzięki za info.