Curtis Blaydes ujawnia, co Josh Hokit powiedział mu w karetce po krwawej walce na UFC 327
Curtis Blaydes opowiedział o niezwykłej rozmowie z Joshem Hokitem, z którym dzielił karetkę po ich epickim pojedynku wagi ciężkiej na UFC 327. Obaj zawodnicy, pomimo wyczerpującej walki, okazali sobie wzajemny szacunek.
Walka Curtisa Blaydesa z Joshem Hokitem na gali UFC 327 w Miami została okrzyknięta jednym z najlepszych pojedynków wagi ciężkiej w historii organizacji. Po wyczerpującej i krwawej konfrontacji obaj wojownicy musieli zostać przetransportowani do szpitala, dzieląc tę samą karetkę.
W wywiadzie dla mediów Blaydes ujawnił szczegóły ich rozmowy w drodze na badania. „Josh spojrzał na mnie i powiedział po prostu: 'Dobra robota, stary. To była piekielna walka'” – relacjonował Amerykanin. Dodał, że pomimo ogromnego wysiłku i kontuzji, jakie obaj odnieśli, panowała między nimi atmosfera wzajemnego uznania.
Blaydes podkreślił, że takie momenty przypominają o prawdziwym, sportowym duchu MMA. „Wszystko, co dzieje się przed wejściem do klatki i po wyjściu, to rywalizacja. Ale tam, w środku, i w takich chwilach jak ta w karetce, jest tylko czysty szacunek między ludźmi, którzy przeszli przez to samo piekło” – stwierdził zawodnik.
Pojedynek zakończył się zwycięstwem Blaydesa przez TKO w trzeciej rundzie, ale obaj zawodnicy zapisali się w pamięci fanów niezwykłym poświęceniem i wolą walki.
Rift 9 dni temu
Dzięki za info.