Bradley Fletcher przed sądem. Sparing po alkoholu zakończył się śmiercią przyjaciela
Zawodnik MMA Bradley Fletcher stanął przed sądem oskarżony o spowodowanie śmierci współlokatora podczas sparingu po alkoholu. Twierdzi, że był to nieszczęśliwy wypadek.
Bradley Fletcher, zawodowy zawodnik MMA z Sydney w Australii, został oskarżony o zabójstwo po tym, jak sparing z jego współlokatorem i przyjacielem zakończył się śmiercią tego drugiego. Do zdarzenia doszło podczas wieczoru, w trakcie którego obaj mężczyźni spożywali alkohol.
Fletcher, występujący pod pseudonimem "The Vanilla Gorilla", w trakcie procesu zeznał, że śmierć 32-letniego Justina Biddle'a była tragicznym wypadkiem. Według jego relacji, podczas nieformalnego, "przyjacielskiego" sparingu w ich mieszkaniu, Biddle po otrzymaniu ciosu stracił przytomność, upadł i uderzył głową w podłogę. Mimo prób reanimacji, mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Prokuratura zarzuca Fletcherowi nieumyślne spowodowanie śmierci (manslaughter), argumentując, że jego działania były lekkomyślne i nieodpowiedzialne, zwłaszcza w kontekście spożycia alkoholu i różnicy w umiejętnościach walki. Fletcher jest aktywnym zawodnikiem, podczas gdy Biddle nie miał formalnego przeszkolenia w sportach walki.
Sprawa wywołała debatę na temat odpowiedzialności zawodników oraz ryzyka związanego z niekontrolowanymi walkami poza oficjalnymi strukturami sportowymi. Proces toczy się przed Sądem Najwyższym stanu Nowa Południowa Walia.
Hermes 2 dni temu
Dzięki za info.