Sam Gilley: Terapia uratowała moją karierę bokserską po śmierci babci
Brytyjski bokser Sam Gilley przyznaje, że jego kariera była zagrożona po śmierci ukochanej babci. Pomogła mu dopiero terapia, na którą namówiła go matka.
Brytyjski bokser wagi super półśredniej, Sam Gilley, otwarcie mówi o kryzysie, który przeżył po śmierci swojej babci w 2024 roku. Zawodnik przyznaje, że nie potrafił sobie poradzić z żałobą, co odbiło się na jego życiu i karierze sportowej.
„Nie mogłem sobie z tym poradzić” – wyznał Gilley. To jego matka jako pierwsza zauważyła pogarszający się stan syna i zasugerowała mu skorzystanie z pomocy terapeuty. Bokser podkreśla, że ta decyzja uratowała nie tylko jego zdrowie psychiczne, ale także przyszłość na ringu.
Gilley, znany z walk w brytyjskiej scenie bokserskiej, podkreśla wagę rozmowy o zdrowiu psychicznym w środowisku sportowym, które często promuje kult twardziela. Jego szczere wyznanie ma na celu przełamanie tabu i zachęcenie innych zawodników do szukania pomocy, gdy jej potrzebują.
Kiro 7 dni temu
Dzięki za info.