Gilbert Burns kończy karierę po porażce przez nokaut na UFC Winnipeg
Wieloletni pretendent do tytułu wagi półśredniej, Gilbert Burns, ogłosił zakończenie sportowej kariery po przegranej z Mikiem Malottem podczas gali UFC w Winnipeg.
Gilbert Burns, jedna z najbarwniejszych postaci kategorii półśredniej UFC, oficjalnie ogłosił przejście na sportową emeryturę. Brazylijczyk podjął tę decyzję bezpośrednio po porażce przez nokaut, którą odniósł w starciu z Mikiem Malottem podczas gali UFC Winnipeg.
Pojedynek, który był walką wieczoru kanadyjskiego wydarzenia, zaczął się obiecująco dla doświadczonego „Durinho”. Po wyrównanej pierwszej rundzie, Malott zdołał jednak przełamać defensywę Burnsa i zakończyć walkę przed czasem. Dla 38-letniego Brazylijczyka była to jasna sugestia, że czas najwyższy odwiesić rękawice na kołku.
Gilbert Burns pozostawia po sobie bogate dziedzictwo w świecie sportów walki:
- Wielokrotny mistrz świata Brazilian Jiu-Jitsu.
- Były pretendent do pasa mistrzowskiego UFC w wadze półśredniej.
- Zwycięzca walk z takimi legendami jak Tyron Woodley, Demian Maia czy Jorge Masvidal.
Brazylijczyk przez lata uchodził za jednego z najgroźniejszych zawodników w parterze, który z czasem rozwinął również potężne umiejętności bokserskie. Jego walka z Khamzatem Chimaevem do dziś jest wspominana jako jedna z najbardziej emocjonujących w historii kategorii do 77 kilogramów.
To była długa i piękna droga, ale moje ciało mówi mi, że to koniec. Dziękuję UFC i fanom za wsparcie przez te wszystkie lata.
Shadowmint 4 dni temu
Dzięki za info.