Jose Aldo zdradza, jakiej walki najbardziej mu zabrakło: "Rewanż z Conorem McGregorem to ten jedyny"
Legendarny Jose Aldo wyznał, że jedynym starciem, którego zabrakło w jego karierze, był rewanż z Conorem McGregorem. Mimo bycia członkiem Hall of Fame UFC, Brazylijczyk wciąż odczuwa niedosyt po błyskawicznej porażce z 2015 roku.
Jose Aldo, ikona sportów walki i członek Galerii Sław UFC, podzielił się refleksją na temat swojej wieloletniej kariery. Choć Brazylijczyk jest powszechnie uznawany za jednego z najwybitniejszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe w historii, przyznał, że jedna niespełniona sportowa ambicja wciąż mu towarzyszy.
W rozmowie na temat swojego dziedzictwa, Aldo ujawnił, że rewanż z Conorem McGregorem to walka, która „mu uciekła”. Legendarny „Scarface” chciałby dostać szansę na zmazanie plamy po starciu z UFC 194, kiedy to stracił pas mistrzowski kategorii piórkowej po zaledwie 13 sekundach.
„Rewanż z Conorem McGregorem to była ta jedna walka, której mi zabrakło. Bardzo chciałbym mieć szansę na ponowne zmierzenie się z nim w oktagonie i odkupienie po tamtej porażce” – przyznał Jose Aldo.
Mimo braku drugiego starcia z Irlandczykiem, Aldo może pochwalić się jedną z najbardziej imponujących kart w historii MMA. Do jego największych osiągnięć należą:
- Wieloletnia dominacja w kategorii piórkowej WEC i UFC.
- Zwycięstwa nad takimi legendami jak Frankie Edgar, Chad Mendes czy Urijah Faber.
- Udany powrót z emerytury i rywalizacja na najwyższym poziomie w kategorii koguciej.
Choć drogi obu zawodników rozeszły się w innych kierunkach – Aldo skupił się na boksie i powrotach do UFC, a McGregor na walkach w wyższych wagach i projektach biznesowych – historia ich niedoszłego rewanżu pozostaje jednym z największych „co by było, gdyby” w świecie MMA.
Rift 3 dni temu
Dzięki za info.