Gilbert Burns zdradza plany po zakończeniu kariery w UFC: Chce „naprawić sport”
Gilbert Burns, po niespodziewanym ogłoszeniu sportowej emerytury na gali UFC w Winnipeg, zamierza objąć nową rolę w świecie sportów walki, aby wspierać zawodników i poprawiać standardy branży.
Po emocjonującej walce na gali UFC w Winnipeg, w której zmierzył się z Mikiem Malottem, brazylijski weteran Gilbert Burns ogłosił zakończenie profesjonalnej kariery w MMA. „Durinho”, były pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi półśredniej, nie planuje jednak odpoczynku od sportu, lecz chce zaangażować się w jego rozwój z nowej perspektywy.
Burns szczegółowo opisał swoje plany dotyczące „naprawienia sportu”. Brazylijczyk zamierza wykorzystać swoje wieloletnie doświadczenie, aby pomóc młodym zawodnikom w unikaniu błędów, które sam popełnił na początku swojej drogi. Jego nowa rola ma koncentrować się na kilku kluczowych obszarach:
- Edukacja zawodników: Pomoc w zarządzaniu finansami i negocjacjach kontraktowych.
- Bezpieczeństwo: Promowanie lepszych standardów opieki medycznej i regeneracji po walkach.
- Wsparcie mentalne: Budowanie świadomości dotyczącej presji psychicznej w profesjonalnym sporcie.
„Czuję, że MMA dało mi wszystko, ale widzę też wiele miejsc, które wymagają poprawy. Chcę być tym, który zbuduje most między zawodnikami a organizacjami, dbając o to, by sport stawał się coraz bardziej profesjonalny i bezpieczny” – stwierdził Burns.
Decyzja 38-letniego zawodnika kończy ważną erę w UFC. Burns przez lata był jednym z najbardziej widowiskowo walczących zawodników, stając do boju z takimi gwiazdami jak Khamzat Chimaev, Kamaru Usman czy Tyron Woodley. Teraz jego misja przenosi się z oktagonu do gabinetów i sal treningowych, gdzie zamierza kształtować przyszłość MMA.
Skylint
2 dni temu
Dzięki za info.