Przejdź do treści głównej

Curtis Blaydes komentuje porażkę z Josh'em Hokitem. Czy nowy nokautujący nabytek wagi ciężkiej to przyszłość dywizji?

UFC
Curtis Blaydes komentuje porażkę z Josh'em Hokitem. Czy nowy nokautujący nabytek wagi ciężkiej to przyszłość dywizji?

Curtis Blaydes z humorem zareagował na ciężką nokautującą porażkę z debiutantem Joshem Hokitem na UFC 327. Sukces Hokita budzi pytania, czy jego błyskawiczny awans opiera się na solidnym fundamencie, czy jest chwilową sensacją.


Były pretendent do pasa UFC w wadze ciężkiej, Curtis Blaydes, pomimo dotkliwej porażki i kontuzji (złamany nos i kość oczodołowa), zachował poczucie humoru po starciu z debiutantem Joshem Hokitem na gali UFC 327.

W komentarzu w mediach społecznościowych Blaydes napisał: "Przynajmniej teraz wszyscy będą pamiętać, jak się nazywam". Mimo to, spektakularne zwycięstwo Hokita, który znokautował doświadczonego rywala, postawiło dywizję wagi ciężkiej na nogi, ale jednocześnie rodzi zasadnicze pytanie.

Czy oszałamiający przebój Hokita ma solidne podstawy, czy jest oparty głównie na chwytliwym szyku i jednym potężnym ciosie? Eksperci zastanawiają się, czy styl walki nowej gwiazdy, oparty na agresywnym nokautującym uderzeniu, okaże się zrównoważony i skuteczny przeciwko elitarnym, wszechstronnym graczom najwyższej półki, takim jak Tom Aspinall czy Jon Jones.

Walka Blaydes vs. Hokit niewątpliwie wstrząsnęła kategorią, wprowadzając nowy, nieprzewidywalny element. Kolejne występy Hokita zweryfikują, czy mamy do czynienia z przyszłym pretendentem, czy z kolejną krótkotrwałą sensacją w najbardziej nieprzewidywalnej dywizji UFC.

Kiro wczoraj

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000