Kayla Harrison Fires Back at Ronda Rousey's Bold Claim With Brutal Reality Check
Kayla Harrison nie zaprzecza zasługom Rondy Rousey dla kobiecego MMA, ale ostro odpowiada na jej twierdzenie o „największej walce w historii”. Była mistrzyni PFL daje brutalną lekcję rzeczywistości.
Kayla Harrison nie zamierza milczeć w obliczu kontrowersyjnych wypowiedzi Rondy Rousey. Była mistrzyni UFC i ikona kobiecego MMA stwierdziła niedawno, że jej walka z Holly Holm była „największą walką wszech czasów” w historii tej dyscypliny. Harrison, dwukrotna mistrzyni olimpijska w judo i była mistrzyni PFL, postanowiła odpowiedzieć w mocnych słowach.
„Ronda ma ogromny wkład” – przyznała Harrison w wywiadzie dla MMA Fighting. – „Jestem jej wdzięczna za to, co zrobiła dla sportu. Ale mówienie, że jej walka była największa w historii, to trochę przesada. Ja też walczyłam na wielkich galach, wygrywałam pasy i biłam rekordy. Szanuję ją, ale prawda jest taka, że kobiety w MMA poszły ogromnie do przodu. Największe walki dopiero przed nami lub już się wydarzyły, ale nie w tamtym momencie.”
Rousey, która przeszła na emeryturę po porażkach z Holly Holm i Amandą Nunes, często podkreśla znaczenie swojej kariery. Harrison, obecnie zawodniczka UFC, nie ma jednak wątpliwości, że czasy się zmieniły: „MMA kobiet ewoluowało. Dziś poziom jest dużo wyższy, a walki bardziej techniczne i widowiskowe. Twierdzenie, że największa walka miała miejsce dekadę temu, to ignorowanie postępu.”
Harrison nie unika przy tym bezpośredniej konfrontacji słownej: „Gdyby Ronda walczyła dzisiaj z zawodniczkami pokroju Nunes, Shevchenko czy ze mną, miałaby ogromne problemy. To nie jest brak szacunku, to fakt.”
Cała sytuacja wywołała burzliwe dyskusje wśród fanów MMA. Część zgadza się z Harrison, inni bronią spuścizny Rousey. Jedno jest pewne – rywalizacja w kobiecym MMA wciąż budzi ogromne emocje.
Kiro 2 godziny temu
Dzięki za info.