Francis Ngannou uważa, że UFC doprowadziło do upadku wagi ciężkiej: „Wiele błędów w zarządzaniu”
Były mistrz UFC Francis Ngannou ostro skrytykował obecny stan dywizji ciężkiej w swojej dawnej organizacji, wytykając jej błędy w zarządzaniu. Zdaniem zawodnika kategoria ta straciła prestiż, jakim cieszyła się za czasów takich legend jak Stipe Miocic czy Cain Velasquez.
Były mistrz kategorii ciężkiej Francis Ngannou wyraził swoją opinię na temat obecnej kondycji królewskiej dywizji w UFC. „Predator”, który obecnie związany jest z organizacją PFL, uważa, że największa federacja MMA na świecie odpowiada za regres tej wagi.
Ngannou przypomniał czasy, gdy dywizja ciężka była uznawana za najbardziej ekscytującą, a rządzili w niej tacy zawodnicy jak:
- Stipe Miocic
- Cain Velasquez
- Junior dos Santos
- Brock Lesnar
- Randy Couture
- Fabricio Werdum
Według Kameruńczyka, obecne problemy wynikają z decyzji personalnych i organizacyjnych.
„W dywizji ciężkiej doszło do wielu błędów w zarządzaniu. To sprawiło, że kategoria ta nie jest już tak prestiżowa i poukładana, jak kiedyś”– ocenił Ngannou.
W ostatnich latach waga ciężka UFC zmagała się z wieloma przestojami, w tym z długą nieobecnością Jona Jonesa oraz niejasną sytuacją wokół pasa tymczasowego, który dzierży Tom Aspinall. Ngannou uważa, że to właśnie brak konsekwencji w prowadzeniu zawodników doprowadził do obecnej stagnacji.
Hermes 2 godziny temu
Dzięki za info.