Ronda Rousey wierzy, że MVP MMA może prześcignąć UFC: 'Chciałabym być ich Daną Whitem'
Ronda Rousey przed powrotem do oktagonu przeciwko Ginie Carano twierdzi, że Jake Paul i MVP MMA mają potencjał, by stać się największą organizacją MMA na świecie. Była mistrzyni UFC ponownie krytykuje swoją byłą federację.
Ronda Rousey, była mistrzyni UFC i członkini Hall of Fame, nie przebiera w słowach, oceniając przyszłość MMA. Przed swoją walką z Giną Carano, zaplanowaną na 16 maja, Rousey udzieliła wywiadu, w którym otwarcie mówi o swoich nadziejach związanych z organizacją MVP MMA, prowadzoną przez Jaka Paula.
– Uważam, że MVP MMA ma wszystko, czego potrzeba, by w przyszłości prześcignąć UFC. Chciałabym być ich Daną Whitem – powiedziała Rousey. – To nie jest tylko kolejna freak fight gala. Oni budują coś prawdziwego, z poszanowaniem sportowców i z wizją.
Rousey, która od lat pozostaje w konflikcie z UFC, nie kryje rozczarowania swoją byłą federacją. W trakcie rozmowy ponownie skrytykowała sposób, w jaki UFC traktuje zawodników, szczególnie w kwestiach finansowych i zdrowotnych.
Walka Rousey z Carano, legendarną rywalką z przeszłości, odbędzie się w ramach gali MVP MMA. To pierwszy występ Rousey w oktagonie od czasu jej porażki z Amandą Nunes w 2016 roku. Zawodniczka zapowiada, że po tej walce definitywnie zakończy karierę.
– Wracam tylko na jedną walkę. Chcę zamknąć ten rozdział w dobrym stylu – dodała.
Hermes 2 godziny temu
Dzięki za info.