Gina Carano wsparła kolegę z drużyny po porażce w debiucie na UFC Vegas 116
Gina Carano, pionierka kobiecego MMA, skomentowała porażkę swojego kolegi z drużyny podczas gali UFC Vegas 116. Zawodniczka szykuje się również do pierwszego od 17 lat pojedynku z Rondą Rousey.
Gina Carano, ikona kobiecego MMA, po raz pierwszy od dawna pojawiła się w centrum uwagi mediów, komentując start swojego kolegi z drużyny w oktagonie UFC. Mimo że zawodnik zanotował porażkę w debiucie na gali UFC Vegas 116, Carano nie szczędziła mu ciepłych słów wsparcia.
Carano, która sama przygotowuje się do pierwszego występu od 17 lat, ma za sobą głośną przeszłość w MMA. Jej ostatnią walką była przegrana z Cris Cyborg w 2009 roku. Teraz była zawodniczka Strikeforce wraca do sportu, by zmierzyć się z Rondą Rousey w walce wieczoru na Netfliksie.
Choć szczegóły dotyczące gali wciąż są rozwijane, Carano podkreśla, że ceni lojalność i wsparcie w swoim zespole. Jej wypowiedź pokazuje, że mimo długiej przerwy w karierze, wciąż czuje silną więź ze środowiskiem MMA.
Rift 2 godziny temu
Dzięki za info.