Josh Hokit narzeka na brak osobowości we współczesnym MMA: 'Kiedyś mieliście dzikich ludzi'
Josh Hokit, debiutant UFC, wyraził rozczarowanie brakiem charakteru i osobowości w dzisiejszym MMA. Były zapaśnik i futbolista college'owy chce przywrócić do sportu więcej autentyczności.
Josh Hokit, który zadebiutował w UFC w listopadzie zeszłego roku, w kilku miesiącach z nieznanego zawodnika stał się jednym z wyróżniających się bohaterów organizacji. Były zapaśnik i futbolista college'owy postanowił jednak zwrócić uwagę na szerszy problem panujący w dzisiejszym MMA.
— Kiedyś mieliście dzikich ludzi. Teraz wszystkie walki wyglądają tak samo, wszyscy są mili i poprawni. Brakuje osobowości, brakuje pazura — powiedział Hokit w wywiadzie dla MMA Fighting.
Hokit, znany z charyzmy i nietypowych zachowań przed walkami, przyznał, że chce być kimś, kto przywróci sportowi autentyczność i emocje. — Ja chcę być tym, który znów sprawi, że ludzie będą oglądać walki z wypiekami na twarzy, a nie tylko po to, żeby zobaczyć technikę — dodał.
Zawodnik zapowiedział, że jego celem jest nie tylko wygrywanie, ale także budowanie swojego wizerunku jako postaci nietuzinkowej, która nie boi się mówić tego, co myśli i łamać schematów. — Dzisiejsi zawodnicy boją się, że jeśli powiedzą coś kontrowersyjnego, stracą sponsorów. Ja się tym nie przejmuję — podkreślił.
Hokit ma już na koncie udany debiut w UFC, a jego kolejna walka jest planowana na połowę roku. Fani z niecierpliwością czekają, czy „The Incredible Hok” faktycznie ożywi nieco sterylne oblicze największej organizacji MMA na świecie.
Skylint
wczoraj
Dzięki za info.