Ronda Rousey widzi siebie jako kolejnego Danę White'a, nie Huntera Campbella
Była mistrzyni UFC Ronda Rousey planuje po powrocie do oktagonu długoterminową rolę w MMA, porównując się do szefa organizacji, a nie jej prawnika.
Ronda Rousey, była mistrzyni UFC w wadze koguciej, szykuje się nie tylko do walki po prawie dziesięcioletniej przerwie, ale także do budowania swojej przyszłości w MMA w roli decyzyjnej. W wywiadzie dla Bloody Elbow zdradziła, że widzi siebie jako kolejnego Danę White'a, a nie Huntera Campbella.
„Ludzie mówią, że jestem jak Hunter Campbell, ale to nieprawda. Ja chcę być jak Dana White – mieć realny wpływ na rozwój sportu i zawodników. Nie chcę być tylko prawnikiem w tle” – powiedziała Rousey.
Powrót Rousey do MMA zaplanowano na 16 maja na gali, która ma być początkiem jej nowej ery. Była mistrzyni UFC, która dominowała w latach 2013-2015, zdobywając tytuł i broniąc go sześciokrotnie, po porażkach z Holly Holm i Amandą Nunes wycofała się w 2016 roku. Teraz, po latach występów w WWE i filmach, wraca do sportu, z którego się wywodzi.
Rousey chce być bardziej niż wojowniczką – zamierza współtworzyć przyszłość MMA jako promotorka i liderka, podobnie jak White, który z UFC zbudował globalne imperium.
Skylint
wczoraj
Dzięki za info.