Przejdź do treści głównej

Zawodnik MMA 'nigdy nie zaprzeczał' śmiertelnemu napaści podczas sparingu

Zawodnik MMA 'nigdy nie zaprzeczał' śmiertelnemu napaści podczas sparingu

Profesjonalny zawodnik MMA podczas rozprawy sądowej przyznał, że nie zamierzał zabić swojego przyjaciela podczas sparingu, ale bierze za to pełną odpowiedzialność. Do zdarzenia doszło w trakcie treningu, a oskarżony od razy przyznał się do winy przed policją.


Jak wynika z doniesień australijskich mediów, przed sądem toczy się sprawa dotycząca tragicznego w skutkach sparingu, w którym zginął jeden z uczestników. Profesjonalny zawodnik MMA, który stanął przed wymiarem sprawiedliwości, miał rzekomo nieumyślnie doprowadzić do śmierci swojego najlepszego przyjaciela podczas wspólnego treningu.

Ława przysięgłych usłyszała, że oskarżony „nigdy nie zaprzeczał” swojemu udziałowi w zdarzeniu. Tuż po incydencie miał złożyć szczegółowe zeznania, w których wziął pełną odpowiedzialność za to, co się stało. Adwokat zawodnika podkreśla, że jego klient nie działał z zamiarem zabójstwa, a doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Sprawa wstrząsnęła lokalnym środowiskiem sportów walki. Śledztwo ma na celu ustalenie dokładnych okoliczności tragedii. Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł.

Hermes 6 dni temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000