Jay Silva nie żyje. Były zawodnik UFC i legenda KSW zmarł w wieku 45 lat
Świat sportów walki opłakuje śmierć Jaya Silvy, weterana MMA znanego z występów w UFC oraz legendarnej trylogii z Michałem Materlą w organizacji KSW. Amerykanin zmarł kilka dni po swoich 45. urodzinach.
Smutne wieści napłynęły ze Stanów Zjednoczonych. W wieku 45 lat zmarł Jay Silva, niezwykle barwna postać światowej sceny MMA, dobrze znana polskim kibicom z występów dla federacji KSW, FEN oraz Fame MMA. Informacja o jego śmierci pojawiła się zaledwie kilka dni po tym, jak zawodnik obchodził swoje urodziny.
Przyczyna zgonu zawodnika pozostaje na ten moment nieznana. Jay Silva zapisał się w pamięci fanów przede wszystkim dzięki emocjonującej trylogii z Michałem Materlą. Ich pojedynki na galach KSW 19, KSW 24 oraz KSW 26 na stałe wpisały się do historii polskiego MMA, a Silva zyskał w naszym kraju status wielkiej gwiazdy.
- Jay Silva stoczył w zawodowym MMA 26 walk, rywalizując z czołówką światową.
- Występował w największych światowych organizacjach, w tym w UFC oraz Bellatorze.
- W Polsce, poza KSW, walczył również dla organizacji FEN oraz zadebiutował w freak fightach pod szyldem Fame MMA.
„Jay Silva był nie tylko świetnym wojownikiem, ale też zawodnikiem, który zawsze dostarczał ogromnych emocji i potrafił nawiązać wyjątkową relację z publicznością” – wspominają go fani i eksperci w mediach społecznościowych.
Ostatnią walkę Silva stoczył w formule kickbokserskiej zaledwie kilka miesięcy temu. Kondolencje rodzinie i bliskim składają przedstawiciele federacji z całego świata oraz polscy promotorzy, z którymi Amerykanin współpracował przez lata.
Skylint
11 dni temu
Dzięki za info.