Nie żyje Jay Silva. Weteran KSW i UFC zmarł w wieku 45 lat
W wieku 45 lat zmarł Jay Silva, legendarny weteran organizacji UFC i Bellator, który zasłynął w Polsce dzięki emocjonującej trylogii z Michałem Materlą w KSW. Smutną informację o śmierci zawodnika potwierdziła organizacja FAME MMA.
Świat sportów walki pogrążył się w żałobie po informacji o śmierci Jaya Silvy. Weteran klatek, który w trakcie swojej kariery rywalizował na najwyższym światowym poziomie, zmarł w wieku 45 lat. Informację o jego odejściu przekazała m.in. organizacja FAME MMA, w której Silva stoczył jedną ze swoich ostatnich walk.
Jay Silva był postacią doskonale znaną polskim kibicom MMA. Jego trzy pojedynki z Michałem Materlą w federacji KSW uważa się za jedne z najbardziej ikonicznych starć w historii polskiego sportu walki. Silva, dysponujący potężnym uderzeniem i charyzmatyczną osobowością, wygrał drugie starcie z Materlą przez widowiskowy nokaut, co na zawsze zapisało go w pamięci fanów znad Wisły.
W swojej bogatej karierze Amerykanin reprezentował barwy największych organizacji na świecie:
- UFC – gdzie mierzył się z czołówką światową,
- Bellator MMA – biorąc udział w prestiżowych turniejach,
- KSW – stając się jedną z największych zagranicznych gwiazd organizacji,
- FAME MMA – gdzie zadebiutował w świecie freak fightów w starciu z Arkadiuszem Tańculą.
Silva był ceniony nie tylko za swoje umiejętności sportowe, ale również za autentyczność i charakter, który przyciągał rzesze fanów. Przyczyny śmierci zawodnika nie zostały na razie podane do publicznej wiadomości. Środowisko MMA składa kondolencje rodzinie i bliskim „Da Spydera”.
„Spoczywaj w pokoju, Jay. Dziękujemy za wszystkie emocje, które dostarczyłeś nam w klatce” – wspominają zawodnika fani i koledzy z maty.
Shadowmint 10 dni temu
Dzięki za info.