Ronda Rousey szydzi z ambicji MMA byłej rywalki z WWE. Jednozdaniowa odpowiedź
Ronda Rousey skomentowała plotki o przejściu Becky Lynch do MMA, ironicznie odpowiadając na jej rzekome ambicje. Była mistrzyni UFC nie szczędzi złośliwości wobec rywalki z czasów WWE.
Ronda Rousey, była mistrzyni UFC i gwiazda WWE, znów znalazła się w centrum uwagi. Tym razem powodem jest jej kąśliwa odpowiedź na doniesienia, jakoby jej dawna rywalka z ringu, Becky Lynch, rozważała przejście do mieszanych sztuk walki.
Na wieść o potencjalnych planach Lynch, Rousey odpowiedziała jednym zdaniem, które natychmiast obiegło media: „Octagon? Ona nie przetrwałaby nawet pierwszej rundy sparingu z moją mamą.” Wypowiedź ta szybko zyskała status viralowego mema w środowisku fanów MMA i wrestlingu.
Mimo że obie panie rywalizowały głównie w świecie wrestlingu, Rousey ma za sobą prawdziwą karierę w MMA – jako pierwsza kobieta w UFC zdobyła pas mistrzowski i broniła go wielokrotnie. Z kolei Becky Lynch jest utytułowaną wrestlerką, ale bez żadnego doświadczenia w sportach walki na wysokim poziomie.
„Ronda po prostu mówi głośno to, co wszyscy myślą. Przejście z WWE do UFC to wielkie ryzyko, a Lynch nie ma żadnego zaplecza fighterskiego” – skomentował jeden z analityków.
Sprawa wywołała burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych, gdzie podzieliły się opinie fanów. Część z nich chwali Rousey za bezpośredniość, inni zarzucają jej brak profesjonalizmu.
Skylint
7 dni temu
Dzięki za info.