Carlos Prates skradł show na gali MMA na Węgrzech: Od „ring boya” po sprzątanie maty
Wschodząca gwiazda UFC, Carlos Prates, zaliczył nietypowy i rozrywkowy występ podczas gali organizacji CombatX na Węgrzech. Brazylijczyk wcielił się w rolę ring boya, sprzątał matę i znalazł się w samym środku klatkowej awantury.
Wschodząca gwiazda wagi półśredniej UFC, Carlos Prates, stał się głównym bohaterem gali CombatX zorganizowanej na Węgrzech. Brazylijczyk, który pierwotnie przyjechał do Budapesztu jako gość honorowy na sesję autografów, ostatecznie zaangażował się w przebieg wydarzenia w sposób, jakiego nikt się nie spodziewał.
Prates wykazał się ogromnym dystansem do siebie, przejmując obowiązki obsługi technicznej i personelu pomocniczego. Podczas wieczoru zawodnik:
- Wystąpił w roli „ring boya”, prezentując tablice z numeracją rund w klatce.
- Pomagał w zamiataniu maty, dbając o bezpieczeństwo i czystość pola walki.
- Zabawiał publiczność tańcem i pokazami showmańskimi między pojedynkami.
Sytuacja stała się jeszcze bardziej nietypowa, gdy podczas jednej z walk doszło do bójki i zamieszania w klatce. Prates, zachowując zimną krew, znalazł się w samym centrum wydarzeń, starając się rozładować napięcie. Całe zajście oraz postawa zawodnika UFC wywołały falę pozytywnych komentarzy w mediach społecznościowych, podkreślających jego charyzmę i autentyczność.
Carlos Prates udowodnił na Węgrzech, że potrafi być gwiazdą nie tylko dzięki nokautom w oktagonie, ale również dzięki swojej osobowości poza nim.
Rift 7 dni temu
Dzięki za info.